Bitcoin zyskuje poparcie polityczne w Europie
Politycy wielokrotnie wypowiadali się przeciwko Bitcoinowi.

Politycy wielokrotnie wypowiadali się przeciwko Bitcoinowi. Dzięki Europejskiemu Stowarzyszeniu Energetyki Bitcoin (EBEA) kryptowaluta ma teraz także lobby.
Bitcoin jest zdecentralizowany: nie ma fundacji, nie ma siedziby ani pojedynczego podmiotu, który mógłby zostać zaatakowany. To, co zwolennicy Bitcoina nazywają jego przewagą w stosunku do Ethereum czy Ripple, często bywa upadkiem kryptowaluty w polityce. Dotychczas brakowało w polityce głosu reprezentującego Bitcoina. To się zmieni wraz z Europejskim Stowarzyszeniem Energetyki Bitcoin (EBEA).
EBEA składa się z siedmiu założycielskich członków i reprezentuje obecnie interesy przemysłu Bitcoin w Europie. Organizacja lobbingowa pełni tym samym rolę odpowiednika amerykańskiego Bitcoin Mining Council, założonego przez zwolennika Bitcoina Michaela Saylora. Ale czego EBEA pragnie osiągnąć w europejskiej polityce? Czy Bitcoin w ogóle potrzebuje organizacji lobbingowej? Rachel Geyer, wiceprzewodnicząca EBEA, wyjaśniła to nam.
Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Bitcoin: Bitcoin i fiat zjednoczone
EBEA łączy znanych graczy z branży Bitcoin. Należą do nich między innymi dwa miningowe przedsiębiorstwa Scilling Digital Mining i Prosperity Digital, czeski gigant miningowy Braiins, Stuttgart Stock Exchange, usługodawca maklerski Coinfinity, platforma Bitcoin Terahash oraz Blocktrainer.
"Założycielskie członki pochodzą ze świata finansów (fiat i Bitcoin) oraz ze świata mining, energii i technologii klimatycznej. Było to dla nas kluczowe, aby zmaksymalizować zasięg działania," wyjaśnia w rozmowie z dtBTC-ECHO Rachel Geyer.
Czym EBEA chce zająć się w 2024 roku
EBEA przyjęło sobie kilka celów na najbliższe lata. Z jednej strony chce budować zaangażowanie polityczne na szczeblu europejskim i krajowym, współpracować z miningowymi firmami z UE oraz promować świadomość i członkostwo w stowarzyszeniu. "Celem stowarzyszenia jest przekazywanie wiedzy na temat mining i współzależności z infrastrukturą energetyczną w UE," podsumowuje Geyer w wywiadzie dla niemieckiego BTC-ECHO.
"Mamy nadzieję na dużo nowych członków, którzy wesprą nas zarówno finansowo, jak i swoją wiedzą oraz siecią kontaktów," dodaje. Terahash.energy GmbH sfinansowała koszty założenia pożyczką bezodsetkową. "EBEA jest finansowana głównie z składek członkowskich i darowizn," mówi Geyer. Lobbyingowa organizacja zarejestrowana jest w sądzie okręgowym Augsburg, siedzibie Terahash.
"Bitcoin nie potrzebuje EBEA"
"Świat przechodzi przez ogromne przemiany strukturalne, napędzane przez przesuwanie geopolitycznych sił władzy, zmiany klimatu, ruchy migracyjne, demograficzny rozwój i jeszcze wiele innych czynników," twierdzi strona. Europa nie jest wolna od tego zjawiska.
"Jeśli chcemy, aby UE była miejscem trwałym, przyszłościowym i zamożnym, decydenci, regulatorzy i politycy muszą poświęcić czas na zrozumienie korzyści i potencjału kopania Bitcoin i proof of work oraz promować je odpowiednio," mówi Geyer, podkreślając obawy EBEA.
"Bitcoin nie potrzebuje EBEA. W mojej opinii Bitcoin i tak zatriumfuje," kończy wiceprzewodnicząca Europejskiego Stowarzyszenia Energetyki Bitcoin.
Politycy wciąż krytykują Bitcoin: dlatego EBEA jest potrzebne
Potrzeba głosu w polityce dla Bitcoina staje się coraz wyraźniejsza. Podczas gdy de facto zakaz Bitcoina pojawił się na stole od momentu wejścia MiCA, frakcja CDU/CSU w parlamencie niedawno wezwała do zakazu niektórych transakcji Bitcoin.
Komicja Europejska opublikowała także widok na X, w którym Bitcoin jest przedstawiany jako „szkodliwy dla środowiska, stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego UE i schronienie dla przestępstw finansowych”. Aktywista ESG i Bitcoiner Daniel Batten postrzega to jako plan, aby utorować drogę do faktycznego zakazu Bitcoina i wydobywania BTC w UE.
Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Bitcoin ma znaczenie właśnie w kontekście takich rzekomych ataków – aby rozwiać nieświadomość w polityce.