Donald Trump czyni kryptowaluty i CBDC tematem wyborczym
W tym roku wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych.

W tym roku odbędą się wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump próbuje zdobyć głosy wśród Republikanów — obiecał w związku z kryptowalutami.
Kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych przebiega pełną parą. Republikanski politycy rywalizują o kandydaturę na stanowisko prezydenta. Również na agendzie: kryptowaluty. Były prezydent Donald Trump obiecuje swoim zwolennikom w New Hampshire, że nie wprowadzi tokena centralnego banku, tak zwanego CBDC.
Od lat istnieją plany, między innymi w USA. CBDC są już realne w niektórych krajach, zwłaszcza w Chinach. Tam wprowadzono e-yuan, token, który coraz częściej narzuca się obywatelom przez rząd. Tam wprowadzono e-yuan, token, który coraz częściej narzuca się obywatelom przez rząd. Krytyka CBDC: jako kryptowaluty reprezentują one „programowalny pieniądz”. Krytycy postrzegają to jako totalny nadzór, pełną kontrolę i cenzurę ludności.
Donald Trump odgrywa również rolę w tej historii. Mówi: "Jeśli zostanę prezydentem, nigdy nie wyda zgody na stworzenie cyfrowej monety banku centralnego. Taka waluta da federalnemu rządowi, naszemu rządowi, absolutną kontrolę nad waszymi pieniędzmi... Mogliby wam odebrać pieniądze i nawet byście nie zauważyli, że zniknęły."
Donald Trump nie ma zbyt dużego związku z kryptowalutami. Wcześniej nazywał je "oszustwem". Jednak Trump nie powstrzymał się od uruchomienia dwóch kolekcji NFT. Z powodzeniem, bo obie szybko się wyprzedały.
Donald Trump jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich polityków ostatnich dekad — nawet w części swojego własnego ugrupowania. Trump często nawołuje do walki z establishmentem, na przykład podczas szturmu na Waszyngton 6 stycznia 2021 r. Jedno jest pewne: gdy Trump coś powie, media to podłapują.