Samotny górnik wygrał jackpot Bitcoina
Dawid przeciwko Goliatowi, ale w łańcuchu bloków.

Dawid przeciwko Goliatowi, ale w blockchain. Samotny miner Bitcoina w czwartek dokonał czegoś, o czym tysiące kolegów z przemysłowym sprzętem mogą tylko marzyć: samodzielnie odnalazł blok. A to przyniosło mu aż 3,173 BTC, co odpowiada około 350 000 dolarów.
Według historyka Bitcoina Pete’a Rizzo to statystyczny cud. Szansa, że górnik o tak ograniczonej mocy obliczeniowej znajdzie blok przy prędkości zaledwie 2,3 petahasha na sekundę, wynosi około 1 na 2800 dziennie. Przeliczony: raz na osiem lat. Innymi słowy, los z loterii Bitcoina z wygraną szansą zaledwie 0,004 procent.
Trafiony szczęśliwy blok to blok #903883, wydobyty za pośrednictwem platformy CKpool, kopalnianej puli stworzonej specjalnie dla górników solo. Administrator CKpool entuzjastycznie pogratulował zwycięzcy i nazwał to „wyjątkowym trafem szczęścia.”
Nagroda za znalezienie bloku, tak zwana block reward, od czwartego halvingu Bitcoina wynosi 3,125 BTC (około 340 600 USD przy kursie 108 800 USD). Do tego dochodzą jeszcze zebrane opłaty transakcyjne za blok: 0,048 BTC, co daje kolejne około 5 200 USD.
Ciekawe, że górnik prawdopodobnie nie używał najnowocześniejszej farmy kopania, jak firmy MARA Holding, Riot lub CleanSpark. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że chodzi o hobbystę z nieco starszym sprzętem, a nawet z domu.
Co ironiczne, te same giganty kopalnicze od miesięcy borykają się ze spadającymi dochodami. Zwłaszcza utrzymująco niskie koszty transakcyjne obniżają ich marże, co sprawia, że sukces tego małego gracza jest tym bardziej godny uwagi.
Wniosek? W ekosystemie Bitcoina nadal jest miejsce na niespodzianki. Czasem wygrywasz także starą koparką i odrobiną szczęścia.