Układy AI i bitcoin pokazują, jak szybko może opaść euforia
Porównanie z układami AI i metalami szlachetnymi pokazuje, że bitcoin również może skorzystać na narracji strukturalnej, choć wyceny i kursy mogą szybko się cofnąć.

Najważniejsze informacje
- Ostatnia zwyżka na rynku układów AI i bitcoina pokazuje, że trendy strukturalne mogą być trafne, choć wyceny i tak potrafią mocno spaść.
- Micron i Sandisk silnie wzrosły dzięki popytowi na AI, ale obie spółki później oddały część wzrostów od swoich szczytów.
- Również złoto, srebro i bitcoin doświadczyły korekt, co pokazuje, że silnym narracjom często towarzyszą cykliczne wahania cen.
Ostatnia zwyżka na układach AI i bitcoinie pokazuje, że trendy strukturalne mogą mieć solidne podstawy, choć wyceny potrafią potem gwałtownie się cofnąć. Narracja, która na początku brzmi jak długoterminowa zmiana, bardzo szybko może zamienić się w spekulacyjną przesadę, gdy na rynek napływa zbyt wielu inwestorów.
Hossa wokół AI napędza ceny chipów
Fala zainteresowania AI najmocniej odbiła się na sektorze półprzewodników. Hyperscalerzy, tacy jak Amazon i Google, kierują ogromne środki do centrów danych wyposażonych w tysiące akceleratorów AI, co wyraźnie zwiększa popyt na pamięć high-bandwidth memory oraz NAND flash. W efekcie rośnie presja na cały łańcuch dostaw, a wraz z nią ceny chipów.
Micron Technology, producent DRAM, NAND i innych układów pamięci, zyskał w ujęciu rocznym około 700 procent. Sandisk, specjalizujący się w NAND flash i pamięciach solid-state, urósł nawet o ponad 4 000 procent. Obie spółki później oddały część wzrostów od swoich szczytów, co dobrze pokazuje, jak szybko rynek potrafi przejść od euforii do ochłodzenia nastrojów.
Stowarzyszenie Semiconductor Industry Association zakłada ponadto, że globalny sektor chipów w 2026 roku po raz pierwszy przekroczy 1 bilion $ (0,9 biliona €) przychodów, po rekordowych 791,7 miliarda $ (693 miliardów €) w 2025 roku. To potwierdza skalę strukturalnego popytu związanego z AI, ale nie mówi nic o tym, jak daleko pojedyncze akcje mogą w krótkim terminie odejść od fundamentów.
Złoto, srebro i bitcoin również zaliczyły spadki
Podobny schemat można było zaobserwować także na rynku metali szlachetnych. Złoto i srebro korzystały na tak zwanym debasement trade, czyli założeniu, że wyższe zadłużenie, kreacja pieniądza i inflacja osłabiają waluty fiducjarne. Srebro wzrosło w styczniu 2026 roku powyżej 120 $ (105 €), ale później oddało do 50 procent, podczas gdy złoto skorygowało łagodniej.
W przypadku bitcoina podobny mechanizm działał za pośrednictwem Strategy, największego korporacyjnego posiadacza Bitcoina. Spółka emitowała akcje powyżej wartości swoich zasobów bitcoinów i za pozyskane środki kupowała dodatkowe Bitcoiny. Ta tak zwana premia spadła już do poziomu zbliżonego do wartości aktywów netto, a akcje notują około 80 procent poniżej szczytu.
To wpisuje się w szerszy obraz, w którym także inne spółki treasury związane z bitcoinem pozostają pod presją. W niedawnej analizie tego segmentu wyraźnie widać było, jak mocno takie akcje zależą od bazowego kursu BTC oraz od struktury finansowania spółki.
Co to oznacza dla inwestorów krypto
Dla europejskich czytelników zainteresowanych krypto kluczowe jest to, że bitcoin nie funkcjonuje w próżni, lecz podlega tym samym szerszym mechanizmom rynkowym. Również w krypto silne narracje o ograniczonej podaży, adopcji czy popycie instytucjonalnym mogą iść w parze z dużą zmiennością wyceny. Dlatego porównanie z układami AI i metalami szlachetnymi jest tu szczególnie trafne: trend strukturalny może okazać się słuszny, ale cena, jaką inwestorzy za niego płacą, pozostaje podatna na cykliczne wahania.