Handel z wykorzystaniem poufnych informacji? Zarządzający aktywami, w tym BlackRock, mieliby otrzymywać dane gospodarcze z wyprzedzeniem
Duzi gracze na Wall Street mieli z wyprzedzeniem otrzymać informacje o danych gospodarczych.

Duzi gracze na Wall Street mieli z wyprzedzeniem otrzymywać informacje o danych gospodarczych. Obecnie pada zarzut handlu z wykorzystaniem poufnych informacji.
Obawiane dane dotyczące inflacji z USA wywołują niepokój na rynkach. Obiecane obniżki stóp procentowych stają się coraz mniej prawdopodobne. To jeden z powodów negatywnej reakcji rynków.
Nowy raport Bloomberga sugeruje, że niektóre duże firmy na Wall Street miały wcześniej informacje o pewnych danych.
Otrzymali informacje, które nie były publicznie dostępne, od ekonomisty z Biura Statystyki Pracy (BLS). Jest to część amerykańskiego Departamentu Pracy.
Ekonomista prowadził listę „superużytkowników”, z którymi udostępniał pewne dane dotyczące inflacji.
Na liście znajdują się BlackRock, JPMorgan oraz kilka dużych banków i funduszy hedgingowych.
W ostatnich miesiącach ekonomista odpowiadał na liczne pytania dotyczące szczegółów indeksu cen konsumenckich, zwykle w odniesieniu do obliczeń w kluczowych kategoriach, takich jak mieszkanie i samochody używane. Zwykle odnosił się do własnych obliczeń.
Zwykle kierował użytkowników do odpowiednich linków na stronach rządowych. W przynajmniej jednym przypadku przekazał jednak informacje, które nie były publicznie dostępne i dotyczyły obliczeń indeksu dla samochodów używanych.
Konto na Twitterze "Insider Tracking", które śledzi przepływy pieniędzy CEO, polityków i celebrytów, napisało na Twitterze: "Te dane dawały traderom ogromne przewagi przy ich zakładach. Jak to nie handel z wykorzystaniem poufnych informacji?"
Według instytucji incydent jest badany i pozostaje ograniczony do jednego pracownika.
BlackRock jest największym na świecie zarządcą aktywów. Jej ETF na Bitcoina, który zgromadził ponad 15 miliardów dolarów w Bitcoinie, ma zezwolenie od 11 stycznia 2024 r.