Aktualizacja rynku: Bitcoin spada poniżej 75 000 dolarów, Ethereum gwałtownie spada
Kryzys kryptowalutowy, wywołany protekcjonistyczną polityką handlową Donalda Trumpa, na razie nie wydaje się mieć końca.

Kryzys kryptowalutowy, wywołany protekcjonistyczną polityką handlową Donalda Trumpa, na razie nie wydaje się mieć końca. Po krótkim odbiciu we wtorek całkowita kapitalizacja rynkowa ponownie spadła do 2,43 biliona dolarów amerykańskich.
W godzinach porannych cena Bitcoina na chwilę spadła do 74 630 dolarów, najniższego poziomu w 2025 roku. Obecnie największa kryptowosta zdaje się nieco odrabiać i wyceniana jest na około 76 500 dolarów, co stanowi spadek o 4,1 procenta w porównaniu do wczoraj.
Dla Ethereum perspektywy są jeszcze gorsze. Numer dwa wśród kryptowalut kosztuje obecnie tylko 1 460 dolarów. To oznacza spadek o 8,1 procenta od wczoraj i nawet 21,5 procenta w porównaniu z tygodniem temu.
Spadek ceny następuje w momencie, gdy napięcia między USA a Chinami ponownie rosną. Od dzisiejszego poranka obowiązują wysokie taryfy importowe na chińskie produkty w wysokości 104 procent. Trump zdaje się liczyć na to, że wciśnięcie Chin pod presją skłoni ich do ustępstw przy stole negocjacyjnym.
Tym samym w swoim kręgu rośnie niepewność. Relacja z doradcą Elonom Muskiem tworzy iskry. W poście na X (dawniej Twitter) Musk atakuje na eksperta Trumpa w handlu, Navarro: “Navarro to naprawdę idiota. To, co mówi, jest dowodnie błędne.”
Niemniej jednak niektóre kryptowaluty radzą sobie nieco lepiej. Ripple (XRP) spada o 4,5 procenta do 1,81 dolara, Tron (TRX) traci 2,7 procenta i wynosi 0,227 dolara. Binance Coin (BNB) radzi sobie relatywnie dobrze, tracąc zaledwie 2,5 procenta, co daje kurs 548 dolarów.
Tymczasem amerykański S&P 500 spada poniżej psychologicznej granicy 5 000 punktów, ale złoto rośnie do 3 020 dolarów, blisko swojego rekordu. Metale szlachetne potwierdzają tym samym swoją rolę bezpiecznego przystanku w niepewnych czasach.
Niektóre dane on-chain ostrzegają przed początkiem nowej bessy na rynku kryptowalut. Inni analitycy utrzymują nadzieję na obniżki stóp, które mogłyby napędzić nowy cykl wzrostowy.