Pepe: Memecoin prowadzi rajd altcoinów
Rajd kryptowalutowy nadal trwa.

Rajd kryptowalutowy nadal trwa. Po tym, jak Cointelegraph w zeszłym tygodniu niesłusznie poinformował, że amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) zatwierdziła wniosek BlackRock o Bitcoin Spot ETF, w tym tygodniu ponownie doszło do sporego zamieszania wokół instrumentu inwestycyjnego. Tak zwany pojawienie się kodu handlowego IBTC – będącego częścią ETF Bitcoin Spot BlackRock o nazwie iShares – w tym tygodniu również spowodowało rajd cenowy.
Chociaż krótko potem okazało się, że token był notowany od miesięcy, a potencjalne uruchomienie miało charakter non-event, inwestorzy nie potraktowali tego zgodnie z oczekiwaniami. Wręcz przeciwnie: w dniu handlu dzisiejszym cały rynek kryptowalut notuje wzrost o 2,7 procent, a kapitalizacja rynkowa w momencie pisania wynosi 1,322 biliona dolarów amerykańskich. Największym zyskiem nie Bitcoin, lecz memecoin Pepe.
Pepe prowadzi rajd kryptowalutowy
Przy tygodniowym zysku 21,5 procent Bitcoin nie mieści się nawet w pierwszej dziesiątce największych wzrostów na rynku kryptowalut. Na czele znajduje się memecoin Pepe, który był uznawany za martwy, z 7-dniowym zyskiem aż 93,3 procent. Powód? Prawdopodobnie gigantyczne spalanie tokenów, które ogłosił zespół deweloperski stojący za tą ciekawą kryptowalutą na X (dawniej Twitter). Zespół wypalił 6,9 bilionów tokenów. Wartość tego: 6 milionów dolarów amerykańskich. Z całkowitej podaży 420,69 bilionów tokenów stanowi to 1,64 procent.
Ale Pepe nie jest jedynym altcoinem, który odnotował ogromne zyski w tygodniowej perspektywie. Mina zajmuje drugie miejsce w rankingu z wzrostem o 78 procent, a Gala – trzecie miejsce z 56 procent.