Spadek kursu na ETF – korekta czy „bullish selling”?
Ogromny odpływ z ETF Grayscale GBTC wywiera presję na ceny kryptowalut.

Massive outflows from the Grayscale ETF GBTC put pressure on cryptocurrency prices. What lies behind it and what can we expect in the coming period?
Gdyby Grayscale nie istniało, prawdopodobnie uruchomienie Bitcoin ETF byłoby najlepszą premierą ETF w historii – mierzoną pod względem wolumenu handlu i wolumenów, które BlackRock i Fidelity zgromadziły w krótkim czasie. To, że ten historyczny moment zamienił się teraz w „sprzedaj na wieść”, w dużej mierze zawdzięczamy ogromnej sprzedaży funduszu GBTC. A dokładniej klientom Grayscale, których teraz wiemy również, że w zeszłym roku sprzedali akcje FTX. Nawet po półtora roku od załamania duch FTX dopada inwestorów. W ten sposób psuje humor bykom.
Na domiar złego coraz więcej bitcoinów z tzw. wielorybów (portfele powyżej 1000 BTC) trafia na giełdy, co wskazuje na duże wyprzedaże ze strony dużych inwestorów. To, co dla niektórych było jedynie częścią niewielkiej korekty, dla innych może być początkiem dłuższego osłabienia kursu. Czy więc wielka Bitcoinowa Impreza roku 2024 została odwołana, czy to zjawisko „bullish selling”? Przegląd i klasyfikacja Grayscale, wielorybów i innych aspektów.
GBTC krwawi, BlackRock pożera BTC
Światowi giganci zarządzania aktywami, w tym BlackRock i Fidelity, wraz ze swoimi klientami, aktualnie pożerają każdą bitcoiny. Ogromny napływ nowych inwestorów dotychczas sprowadził ogromny odpływ Grayscale. Takie dane pochodzą odBloomberg analityka Jamesa Seyffarta. Według tych danych Grayscale straciło 23 stycznia 3,96 miliarda USD w BTC, podczas gdy BlackRock i spółka odnotowały zysk w wysokości 4,94 miliarda USD.
To reprezentuje czysty zysk około 983 milionów dolarów z napływu Bitcoina do wszystkich ETF-ów w „Derbie Cointucky”, jak nazywa widowisko analityk Bloomberg. A mimo to ceny spadają. Jedną z przyczyn może być nierówny podział napływu i odpływu. Na przykład łączny napływ netto w niektóre dni wynosił setki milionów dolarów. Z powodu modelu redemptions gotówkowych, który SEC postawiło jako warunek zatwierdzenia ETF, występuje również opóźnienie (do dwóch dni) między zakupem/sprzedażą akcji ETF a zakupem/sprzedażą Bitcoina stojącego za nimi. Innymi słowy, nawet w dni potencjalnego napływu mogą skutki sprzedaży z poprzedniego dnia powstrzymywać ceny spot. Winowajcą zdaje się być zidentyfikowany: Grayscale i fundusz GBTC. A może jednak jest jeszcze coś za tym?
Benzyna na wulkan kryptowalut
Teoria jest prosta: znacznie wyższe opłaty ETF Grayscale i fakt, że inwestorzy w fundusz mieli tylko kilka miesięcy temu ogromną możliwość arbitrażu i teraz osiągają większe zyski, powodują masowy odpływ. W ostatnich tygodniach dane on-chain z Arkham Intelligence pokazały, że Grayscale wysyłał do Coinbase partie po kilkadziesiąt tysięcy BTC tuż przed otwarciem rynku w USA. Jednak, jak zauważa Andre Dragosch, szef badań w ETC-Group, to tylko część 283.000 BTC, które wpłynęły na Coinbase od momentu uruchomienia ETF. Następny wykres Glassnode ilustruje imponujący wzrost BTC na amerykańskiej giełdzie.

Według Dragoscha odpływ z Grayscale odpowiadał za 76 procent wszystkich transakcji wielorybów BTC na szczycie. W niektóre dni było to jednak tylko dwa procenta, co oznacza, że wiele innych sprzedających sprzedało Bitcoin. Głównie wieloryby z portfeli zawierających ponad 1000 BTC. Szacuje, że przy każdym procencie wzrostu napływu ETF następuje spadek ceny Bitcoina o 0,41 procent. Możemy więc stwierdzić, że nie tylko fundusz GBTC odpowiada za ostatnią korektę cen. Masowe realizacje zysków przez niektóre wieloryby wprowadzają również czerwone kolumny i zmienność na rynkach. Gdy spadający tryb rozpocznie się, reszta pójdzie sama.
Odpływ z GBTC może być jednak „zjawiskiem krótko-terminowym”, według Dragoscha. Biorąc pod uwagę, że fundusz w tym tempie „mogłby być bez Bitcoinów w ciągu 37 dni”, uważa, że odpływ prawdopodobnie zwolni. Taki obraz wynika już z danych, jak ujawnił 24 stycznia na X Eric Balchunas, analityk Bloomberga. W kategoriach pojawiają się także ciemne chmury z innego kierunku.
Następstwa Mt Goxa
Kuratorzy upadłej giełdy Mt Gox nie mogli wybrać gorszego momentu. Plotki o przygotowaniach do wypłaty 142.000 BTC wierzycielom pojawiły się w czasie, gdy na rynku i tak panowała zła atmosfera. Plotki te opierały się na niezweryfikowanych e-mailach do rzekomych poszkodowanych. Istnieją także różne opinie na temat rzeczywistego wpływu tych wypłat. Dlaczego? Proces ciągle jest opóźniany. Sprzedaż w wyniku wypłat Mt. Gox prawdopodobnie stanie się rzeczywistością dopiero wtedy, gdy będą miały miejsce. Inwestorzy są jednak ostrożni.
Jednak zdarzenia makroekonomiczne mogłyby mieć znacznie większy wpływ na powód, dla którego ludzie realizują zyski. Arthur Hayes, założyciel Bitmexa, jest w to przekonany. W swoim najnowszym wpisie na blogu interpretuje ruchy cen Bitcoina jako wskaźnik nadchodzącej utraty płynności dolara. Wskazuje także na dywergencję między Bitcoinem a indeksem S&P 500.
Według Hayes’a w nadchodzących tygodniach i miesiącach z rynku mogą zostać czasowo wyciągnięte środki płynne. Jego zdaniem decydujące będzie nowe amerykańskie program obligacji, które zostanie ogłoszone 31 stycznia. Jeśli emisja obligacji przesunie się z krótkoterminowej na długoterminową, kryptowalutowy i akcjowy raj może nabrać rozpędu. Bitcoin już to wycenia. Indeksy S&P 500 i inne tradFi-owskie indeksy, które niedawno osiągnęły nowe rekordy, muszą przygotować się na „nieprzyjemne zaskoczenie”, mówi Hayes.
Program Bank Term Funding Program (BTFP), program ratunkowy Fed dla sektora bankowego USA, także ma wygasnąć w marcu. Bank centralny potwierdził to wczoraj w oświadczeniu. Hayes uważa, że ta redukcja płynności ponownie wprowadzi sektor bankowy USA w nową „mini-kryzys”, co tymczasowo doprowadzi do silnych wyprzedaży na rynkach. Przewiduje, że Bitcoin osiągnie dno na poziomie 30 000–35 000 USD. Zagrażająca kryzys finansowy miałaby zmusić Federal Reserve do ponownego wprowadzenia bodźców, jak przewiduje Hayes. Przeszłe dane pokazują, że Bitcoin i inne kryptowaluty zazwyczaj na dłuższą metę na tym korzystają.