Spółka zależna Genesis oskarża Rogera Ver
Roger Ver musi stawić się przed sądem.

Roger Ver musi stawić się przed sądem. Spółka zależna upadłego dostawcy usług kryptowalutowych Genesis, GGC International, wniosła pozew przeciwko zwolennikowi Bitcoin Cash, Rogerowi Verowi, w sprawie niezapłaconych opcji kryptowalutowych.
Łączna kwota zaległych opcji wynosi około 20,8 mln dolarów. Oczekuje się, że były CEO Bitcoin.com również je ureguluje. Ver reagował na oskarżenia, mówiąc: "Mam wystarczająco dużo pieniędzy, aby Genesis zapłacić rzekomo należne kwoty." 43-letni mężczyzna twierdzi jednak również, że Genesis nie dotrzymała swojej umowy dotyczącej pozostania wypłacalnym.
"Cieszę się na oświadczenie Genesis dotyczące tego, jak oceniają niektóre wątpliwe koszty. Istnieją bowiem istotne różnice między wyceną zabezpieczeń klientów a ich własnych aktywów cyfrowych," kontynuuje Ver. Wspomniany wcześniej „Bitcoin Jezus” zyskuje poparcie społeczności, która krytykuje firmę powiązaną z Genesis.
Niemniej istnieją argumenty przeciwko Verowi, na które zwracają uwagę niektórzy użytkownicy. Firma, która zainicjowała proces, nie jest Genesis, lecz jej spółka zależna (GGC), która nie wniosła wniosku o upadłość i nadal działa.
Czy sąd nakaże Verowi zapłatę za przeterminowane opcje, na razie nie wiadomo.