Portfel z 80 000 bitcoinów ponownie aktywny po 14 latach: atak czy celowana transakcja?
80 000 Bitcoin budzi się po 14 latach – czy to hack?

80 000 Bitcoinów budzi się po 14 latach – czy to hack?
W nocy z 4 na 5 lipca doszło do nagłego przeniesienia ogromnych ilości Bitcoinów przeniesionych: 80 000 BTC, o wartości ponad 8,6 miliarda dolarów. Te monety pochodzą z wczesnych czasów Bitcoina, tak zwanej ery Satoshiego, i do tej pory pozostawały nietknięte. A teraz rodzi się pytanie: kto stoi za tym? Czy to celowy transfer przez pierwotnego właściciela, czy mamy do czynienia z zaawansowanym atakiem, który ujawnia stare luki? A potem są jeszcze tajemnicze wiadomości w blockchainie, które wywołują więcej pytań niż odpowiedzi.
Co to jest OP_RETURN? OP_RETURN to instrukcja skryptu w Bitcoinie, która umożliwia dodanie do transakcji do 80 bajtów danych – tekstu, haszy, sygnałów. Najsłynniejszy OP_RETURN pochodzi od samego Satoshi''ego Nakamoto, który w pierwszym bloku łańcucha bloków napisał: „The Times 03/Jan/2009 Chancellor on brink of second bailout for banks.”
Ślad cyfrowy wiadomości W tym konkretnym przypadku transakcje zawierają serię wiadomości OP_RETURN, które razem tworzą rodzaj prawnego zagadnienia.
- Komunikat 1: „PRAWNE ZAWIADOMIENIE: Przejęliśmy ten portfel i jego zawartość.”
- Komunikat 2: „Nie zgadzasz? Potwierdź to transakcją on-chain z użyciem klucza prywatnego przed 30 września.”
- Komunikat 3: „UWAGA WŁAŚCICIEL: zob. salomonbros.com/owner-notice.”
- Komunikat 4: „4 8 15 16 23 42”
Portfele: kapsuły czasowe z wczesnego okresu Bitcoina I także charakter portfeli‑: stare adresy P2PKH (Pay-to-Public-Key-Hash), które były standardem wówczas. Wiele z tych wczesnych portfeli generowano przy użyciu oprogramowania o wadliwej losowości. To oznacza, że klucze były teoretycznie mniej bezpieczne niż się wydawało.
Obecnie normą są portfele HD (takie jak BIP32/BIP39), z wyższą entropią, automatycznie generowanymi adresami i większą prywatnością. Ale tamte wczesne klucze? Teoretycznie mogły być złamane nowoczesnymi technikami brute‑force.
Czy te portfele zostały naprawdę zhakowane? Charles Guillemet, CTO Ledger, doprecyzował: tylko osiem adresów zareagowało na te wiadomości. Gdyby to była masowa hacka, spodziewalibyśmy się większych dowodów, na przykład niepodważalnego podpisu klucza prywatnego.
Co mogło się zatem stać?
- Zaniepokojony właściciel, który nagle podjął działanie.
- Ktoś, kto celowo tworzy „historię hacku”, by ukryć pochodzenie monet.
- A może po prostu sprytna inżynieria społeczna, opakowana w prawniczy żargon.
Wnioski: tajemnica i doskonale wyreżyserowana sytuacja Nagłe przemieszczenie 80 000 Bitcoinów wydaje się być zaaranżowaną akcją – ale przez kogo i w jakim celu? Niezależnie od tego, czy chodzi o nerwowego OG Bitcoiner, czy o wyrafinowaną operację w stylu smoke-and-mirrors, timing, przekaz i szum jasno sugerują, że to nie przypadek. Jedno jest pewne: społeczność Bitcoin ma nową tęskną zagadkę.