Jak Alameda i FTX przekupywały urzędników i fałszowały bilanse
Korumpowanie i oszustwa księgowe: Caroline Ellison ujawniła szokujące szczegóły dotyczące funkcjonowania FTX i Alameda w procesie SBF.

Omkopowanie i oszustwa księgowe: Caroline Ellison udzieliła szokujących wglądów w funkcjonowanie FTX i Alameda w procesie SBF.
Rozprawa z udziałem głównej świadkowej Caroline Ellison była dotąd najdłuższą w procesie przeciwko założycielowi FTX, Samowi Bankman-Friedowi. Była dyrektor generalna Alameda Research przebywała na ławie świadków trzy dni, ujawniając kolejne szokujące szczegóły. Oprócz wykorzystywania środków klientów FTX i nieograniczonych limitów kredytowych, Ellison przyznała także, że kupowała urzędników państwowych i sfałszowała sprawozdania finansowe. Co ujawnili świadkowie koronni.
„Alameda powinna wyglądać na mniej ryzykowną”.
Wiele pieniędzy, które Alameda pożyczała od innych firm, pochodziło z pożyczek udzielonych na czas nieoznaczony. Pożyczkodawcy mogli w każdej chwili domagać się zwrotu pieniędzy, relacjonuje Ellison.
W połowie czerwca 2022 r. Ellison rozmawiała z Mattem Ballensweigiem, który wówczas był szefem działu pożyczek w Genesis. Instytucja ta wcześniej pożyczyła Alameda 400 milionów dolarów i teraz domagała się zwrotu. Według Ellison firma miała wykorzystywać środki klientów FTX, by umożliwić spłatę.
Jednak Ballensweig chciał uzyskać dokładniejszy obraz sytuacji finansowej Alameda i poprosił Ellison o zestawienie aktywów firmy. Następnie CEO hedge fondu poinformowała o stworzeniu wewnętrznej bilansu firmy, w którym zestawiono aktywa i pasywa.
Z dokumentu wynikało, że Alameda miała więcej aktywów niż pasywów, ale ten bilans był znacznie zawyżany przez ilość posiadanych FTT (własnych tokenów FTX). Według Ellison wewnętrzny bilans pokazywał także, jak ryzykowna była strategia inwestycyjna Alameda i ile pieniędzy z funduszy klientów FTX posiło — około 10 miliardów dolarów.
SBF i Ellison jasno stwierdzili, że ten bilans nie mógł być udostępniany Genesis, ponieważ mogłoby to zostać przekazane innym uczestnikom rynku. W związku z tym Ellison przygotowała łącznie siedem różnych bilansów, które ukrywały prawdziwą kondycję finansową Alameda. Każdą wersję omawiała z SBF. W siódmej próbie właściciel FTX ostatecznie wyraził zgodę. Ellison przesłała wersję do Genesis. Nie wspomniała w niej o kwocie, jaką Alameda była Winien FTX. Zamiast tego liczby zostały przestawione, aby aktywa wydawały się większe, a pasywa mniejsze. Miał to być wygląd „mniej ryzykowny” — mówiła Ellison.
Ellison regularnie aktualizowała ten wewnętrzny bilans. Zgodnie ze swoim zeznaniem rosnąca pozycja pożyczkowa od klientów stopniowo wzrastała. W październiku 2022 r., miesiąc przed upadkiem, jej wartość wynosiła 14 miliardów dolarów.
Manewry bitcoinowe i umowa z Arabią Saudyjską
Ellison była wyraźnie przekonana, że trzeba podjąć pilne kroki w celu ograniczenia ryzyka. Wraz z SBF omówiła sposoby zabezpieczenia Alameda przed nową płynnością. Według Ellison Bankman-Fried zaproponował dwa pomysły: z jednej strony Alameda miałaby sprzedawać Bitcoiny, gdy cena przekroczy 20 000 dolarów amerykańskich; z drugiej strony akcje firmy miałyby zostać sprzedane, aby pozyskać nowe środki. Ellison powiedziała, że SBF aktywnie poszukiwał nowych inwestorów, w tym Mohammeda bin Salmana, następcy tronu Arabii Saudyjskiej. W grę wchodziła inwestycja rzędu około 250 milionów dolarów. Umowa jednak nie doszła do skutku.
150 milionów dolarów dla chińskich urzędników
Według Ellison Alameda zawsze poszukiwała nowej płynności. Była była dyrektor hedge fondu opisała w sądzie sytuację z 2021 r. chiński rząd zablokował rachunki Alameda w ramach dochodzenia w sprawie prania pieniędzy. Bilion dolarów amerykańskich było zablokowanych.
SBF chciał odzyskać te fundusze. Zatrudnił pracowników w Hongkongu. Najpierw próbowali znaleźć prawnika. Gdy to się nie powiodło, jeden z pracowników, David Ma, przekonał CEO FTX, by spróbować „po swojemu”. Według Ellison Alameda miała zapłacić chińskim urzędnikom około 150 milionów dolarów, aby odzyskać fundusze.
W rozmowach wewnętrznych nazwała tę płatność jedynie „To co trzeba”. Ellison powiedziała, że nadała transakcji tę nazwę: „Ponieważ nie chciałam na piśmie umieszczać, że dokonujemy płatności, które dla mnie wyglądały na łapówki.”