Mantra (OM): Anatomia krachu
Świat kryptowalut jest znany jako branża, w której nocą idziesz spać jako miliarder, a rano budzisz się z wezwaniem do uzupełnienia depozytu.

Świat kryptowalut jest znany jako branża, w której nocą idziesz spać jako miliarder, a rano budzisz się z wezwanie do uzupełnienia depozytu. Tak samo było z wieloma inwestorami w Mantra (OM) w zeszły poniedziałek rano, gdy token nagle stracił 90 procent wartości. Jak wygląda ta przyszłość po tym krachu?
Nazwa „Mantra” ma na celu wywoływanie zaufania i spokoju. „Mantry dają ludziom spokój i wewnętrzny sen,” powiedział Mullin w Paryżu. To właśnie był pomysł za MantraDAO i tokenem OM: stabilny odpowiednik na rynku kryptowalut targanym przez hacki i skandale.
Do niedawna wydawało się, że to się udaje. Podczas gdy wiele altcoinów traciło teren pod koniec lutego, OM wybiło się na nowy rekord. Dla niektórych był to dowód solidnych fundamentów i silnej pozycji w opowieści o RWA. Inni widzieli w tym czerwony sztandar.
Co zwraca uwagę: kapitaizacja rynkowa Mantry świeciła na tle rzeczywistego wykorzystania. Z około 41.000 posiadaczy tokenów Mantra znajduje się w top-15 L1-blockchains, ale całkowita zablokowana wartość (TVL) wynosiła zaledwie 3,3 miliona dolarów. Klan miał ponadto udział w rynku RWA na poziomie zaledwie 0,7 procenta. Pod koniec lutego użytkownik na X żartował: „Najlepsza wskazówka dla założycieli kryptowalut teraz? Wynajmij market makera OM.”
Znany youtuber Coffeezilla nałożył Mullinowi ciężar na ramiona. Jego podejrzenie: poprzez transakcje OTC pośrednicy sztucznie windowed kurs OM, aby później sprzedać z zyskiem. Mullin przyznał, że było OTC-wyprzedaż, by pokryć koszty operacyjne, ale zaprzeczył aktywnej manipulacji kursem.
Ale jeśli zespół rzeczywiście nie miał nic wspólnego ze krach, jak to możliwe, że token z kapitalizacją rynkową 5 miliardów dolarów tak gwałtownie spadł? Gdzie byli oddani kupujący na „spadek”?
Jedno z możliwych wyjaśnień: OM był od samego początku mocno przeceniony i niezwykle niepłynny, co doprowadziło do wywołania łańcuchowej reakcji dużymi zleceniami sprzedaży przez inwestorów lub atakujących.
Inna teoria: celowy atak. Analitycy twierdzą, że kontrakty OM futures sprzedawano na szeroką skalę, co doprowadziło do wymuszonych likwidacji. „Co 10 sekund sprzedawano na Binance-Perp za 1–2 miliony dolarów, przez dwie minuty,” Zobacz wpis na X – powiedział analityk. „To wskazuje na łańcuchową serię likwidacji w bardzo cienkim order booku.” Rynki spotowe odnotowały znacznie mniejszy wolumen.
Niektórzy obserwatorzy uważają, że nie chodziło o to, by OM spadło tak głęboko, lecz że proces sam się wzmagał i wymknął spod kontroli.
Krach OM ujawnia szerszą słabość aktualnego modelu altcoinów. „Jeśli przy spadku o 90 procent nie ma kupujących, prawdopodobnie nigdy nie było ich naprawdę,” podsumowuje analityk kryptowalut Mando.
Ponownie celuje się w market makers: niewidzialne siły, które mogą napompować ceny, ale równie łatwo mogą się wycofać w obliczu ryzyka katastrofalnych skutków.
„Wycofali się wyraźnie,” pisze analityk. „To pokazuje, jak kruchie są księgi zleceń w kryptowalutach: kapitalizacja rynkowa może zniknąć w jeden dzień.”
Obecny model „niewielka płynność, duża przyszła wycena” (low float, high FDV) doprowadził do niestabilnych tokenów opartych bardziej na nęceniu niż na użyciu. Market makers odgrywali rolę, dopóki mali inwestorzy byli gotowi wejść — ale ten czas zdaje się minąć.
Jasny motyw Mantry do samookaleczenia krachu nie istnieje. Jeśli wprowadzili swoją społeczność w błąd, było to przynajmniej w sposób niezwykle niewydajny. Mimo to zaufanie zostało poważnie nadszarpnięte.
Co zwraca uwagę: nawet Mullin przy Coffeezilla przyznał, że wzrost kursu był „trochę dziwny”. „Pierwszeństwo ruchu” przypisywane Mullinowi w segmencie RWA również grozi utratą. Podczas gdy Ethereum i jego L2 nadal dominują segment, Mantra teraz trzyma jedną nić.
Mimo to pojawia się nadzieja. Partnerzy, tacy jak DAMAC Group (gigant nieruchomości z Dubaju), pozostają zaangażowani. Mantra dąży do tokenizacji RWAs o wartości co najmniej 1 miliarda dolarów poprzez nich. Ponadto Mantra posiada licencję VARA z Dubaju, która umożliwia oferowanie legitymowanych usług DeFi.
„Mamy nasze licencje. Mamy kanały dystrybucji,” powiedział Mullin. „Na ten moment nikt nie przedstawił planu, który naprawdę działa. My mamy, ale to nie tak, że naciskasz guzik jutro i wszystko działa.”