Rodzice Sama Bankmana-Frieda bronią się przed pozwem w sprawie FTX
Miesiące po skazaniu Sama Bankmana-Frieda sprawa FTX nadal zajmuje sądy.

Miesiące po skazaniu Sama Bankmana-Frieda sprawa FTX nadal zajmuje sądy. Teraz rodzice bronią się przed pozwem.
Rodzice byłego CEO FTX Sama Bankmana-Frieda, Joseph Bankman i Barbara Fried, złożyli wniosek o oddalenie pozwu przeciwko nim przez upadłą giełdę kryptowalut. To doniesiono przez portal kryptowalutowy Cointelegraph, z odniesieniem do petycji złożonej przez Bankmana i Fried w amerykańskim sądzie upadłościowym.
Osobiste wzbogacenie
FTX wytoczyło pozew przeciwko rodzicom Sama Bankmana-Frieda już we wrześniu ubiegłego roku. W dokumencie stwierdzono, że Bankman i Fried, oboje profesorowie na elitarnej uczelni Stanford, wykorzystywali firmę swojego syna do osobistego wzbogacenia. Bankman i Fried stanowczo odrzucają te oskarżenia. Od czasu oskarżenia podkreślali, że pozostawanie w bliskim kontakcie z synem nie stanowi wystarczającego powodu do wniesienia skargi.
"Samo twierdzenia nie wystarczają do uznania wiarygodności roszczenia o ochronę prawną. Skarga musi zawierać wystarczające fakty, które pozwolą sądowi wyciągnąć rozsądny wniosek, że pozwany ponosi odpowiedzialność za rzekome nadużycie", mówi o Josephie Bankmanie. Podobny argument sformułowano wobec Barbary Fried: nie ma dowodów, że była świadoma nadużyć swojego syna. Tymczasem kuratorzy FTX od miesięcy podejmują starania, aby odzyskać pieniądze i mienie, które rodzice Sama Bankmana-Frieda przez lata otrzymali od swojego syna.
Adwokaci mówią o darowiźnie
Na stole leżą miliony: Z jednej strony Sam Bankman-Fried podarował swoim rodzicom willę na Bahamach o wartości 16,4 miliona dolarów jako dom wakacyjny; z drugiej strony Joseph Bankman i Barbara Fried otrzymali od swojego syna przelew w wysokości 10 milionów dolarów, gdy FTX kwitło. Adwokaci Bankmana i Fried twierdzą, że 10 milionów dolarów było darowizną i że posiadłość również była używana jako miejsce pracy dla pracowników FTX. Wszystkie zarzuty, że oboje celowo wzbogacili się na skutek przestępstw ich syna, są z tego powodu nieważne, mówią. Nadal pozostaje kwestia, czy właściwy sąd się z tym zgodzi.