Bitpanda otrzymuje pierwszą opublikowaną karę MiCA w Austrii
FMA stwierdziła naruszenia dotyczące obowiązkowego white paper i marketingu, a sprawę zamknęła w przyspieszonej procedurze. Pokazuje to, że MiCA jest w UE egzekwowane coraz surowiej.

Najważniejsze informacje
- Bitpanda otrzymała w Austrii karę w wysokości 70 000 €, pierwszą opublikowaną sprawę egzekwowania MiCA w tym kraju.
- FMA ustaliła, że obowiązkowy white paper został złożony z opóźnieniem, a materiały marketingowe nie zawierały wszystkich wymaganych informacji.
- Bitpanda twierdzi, że rozwiązała problemy i zamknęła sprawę w szybkiej, konsensualnej procedurze.
Bitpanda otrzymała w Austrii karę w wysokości 70 000 € w ramach pierwszej opublikowanej sprawy egzekwowania MiCA w tym kraju. Austriacki organ nadzoru FMA ustalił, że spółka kryptowalutowa nie złożyła na czas obowiązkowego white paper, a materiały marketingowe nie zawierały wszystkich wymaganych informacji. Bitpanda twierdzi, że rozwiązała problemy po ich wskazaniu przez nadzór i według spółki wybrała szybkie, konsensualne zakończenie procedury.
Szybkie zakończenie
FMA zamknęła sprawę w trybie przyspieszonej procedury na podstawie austriackiej Financial Market Authority Act. Oznacza to, że sankcja jest ostateczna. Dla Bitpandy to zaskakujący wynik, ponieważ firma jest jedną z największych nazw na europejskim rynku krypto i od dawna stawia na wzrost w ramach regulacji.
Pod koniec 2025 roku Bitpanda miała 7,4 miliona zarejestrowanych użytkowników, o 25 procent więcej niż rok wcześniej. Spółka raportowała też 371 milionów euro adjusted revenue. Z Wiednia broker rozwija ponadto poza Europą infrastrukturę tradingową, custody i tokenization dla banków oraz firm fintech.
MiCA jest stosowane coraz surowiej
Kara wpisuje się w szerszy etap, w którym MiCA coraz wyraźniej staje się ramą egzekwowania przepisów w UE. Rozporządzenie uchodzi za pierwszy szeroki europejski reżim dla crypto-assets i zobowiązuje dostawców do uzyskania zgody krajowych organów nadzoru. Okres przejściowy wygasł 1 lipca 2026 roku, przez co podmioty, które nie są jeszcze w pełni dostosowane, mogą szybciej znaleźć się pod presją.
Według najnowszych szacunków rynkowych tylko ograniczona część z tysięcy firm krypto w UE uzyskała już pełną autoryzację MiCA. Wskazuje to na rynek, na którym zgodność regulacyjna i licencje stają się coraz ważniejsze dla dostępu do europejskich klientów. Pokazuje też, że organy nadzoru patrzą nie tylko na duże marki, ale również na to, w jaki sposób produkty i marketing są weryfikowane pod kątem przepisów.
Co to oznacza dla Europy
Dla europejskich czytelników zainteresowanych krypto ta sprawa jest szczególnie istotna, ponieważ Bitpanda ma już licencję MiCA od BaFin, a w kwietniu 2025 roku otrzymała też w Austrii zgodę na custody, exchange, order execution i inne usługi krypto. Właśnie w przypadku podmiotów, które już działają w ramach regulacji, kara pokazuje, że licencje nie są punktem końcowym, lecz elementem ciągłego przestrzegania przepisów. Może to mieć znaczenie dla innych dostawców, którzy nadal dostosowują swoją europejską strukturę do MiCA.
Sprawa wpisuje się też w szersze przesunięcie w stronę bardziej rygorystycznego wzrostu opartego na licencjach. W Europie organy nadzoru coraz częściej widzą, że MiCA i FCA uruchamiają falę przejęć w krypto zmuszają rynek do lepszego dopasowania skali, zgodności regulacyjnej i licencji.