Od państwowego wroga do kryptowojownika Ukrainy
Michael Chobanian jest uważany za „ojca chrzestnego kryptowalut” na Ukrainie.

Michael Chobanian jest uważany za „ojca chrzestnego kryptowalut” na Ukrainie. Przed wojną prawie zostałby aresztowany. Teraz kupuje kamizelki kuloodporne i leki dla rządu za pomocą Bitcoina.
Michael Chobanian nie strzelił ani razu podczas wojny, a mimo to stał się małym narodowym bohaterem Ukrainy. W beznadziejnej walce z rosyjską dominacją 38-letni mężczyzna wykorzystuje nową broń: siłę kryptowalut.
Od początku inwazji Michael Chobanian zbiera na całym świecie darowizny w Bitcoinie i Ethereum dla rządu Ukrainy. Pieniądze mają na celu zakup jedzenia i leków dla ludności cywilnej, a także kamizelek kuloodpornych i hełmów dla żołnierzy.
To bezprecedensowa kampania solidarności w młodej historii świata kryptowalut i jeden z wielu zwrotów w dzikim życiu młodego Ukraińca. W rodzinnym kraju jest postrzegany jako „ojciec chrzestny kryptowalut”. Przed wojną prawie zostałby aresztowany.
Ojciec Chobaniana kopie węgiel i Michael Bitcoin
Michael Chobanian urodził się w 1984 roku we wschodniej Ukrainie, w regionie Donbasu. Obecnie toczą się tu najostrejsze walki. Kiedy miał 13 lat, jego rodzice wysłali go do angielskiego internatu. Mój ojciec pracował całe życie w kopalni, podobnie jak jego ojciec przed nim — mówi Chobanian. „Później wykopałem Bitcoin w jego biurze.” Cyfrowe złoto będzie jego przepustką z brudnego rodzinnego biznesu ku wolności.
Ale absolwent London School of Economics nie wierzy nawet w wartość Bitcoina, gdy po raz pierwszy o niej usłyszał w 2011 roku. Myślał, że to szalony pomysł — jak wielu w tamtych czasach. Dla Chobaniana objawienie przyszło dwa lata później, w kryzysie bankowym na Cyprze. „Rząd zabrał ludziom pieniądze,” mówi Chobanian. „Kupowanie Bitcoina było jedynym sposobem, by ludzie uratowali swoje majątki. Pomyślałem więc: jeśli Bitcoin może chronić cię przed tyranią państwa, muszę to zbadać. I badałem to prawie półtora roku. To było oszałamiające.”
Michael Chobanian codziennie czyta i zdobywa informacje o Bitcoinie i spółce, nawiązuje kontakty z globalną społecznością kryptowalut, wyszukuje przyjaciół i sojuszników w Internecie, także na Ukrainie. Latem 2014 roku uruchomił swoją pierwszą Bitcoin farmę z ASIC minerami w kuchni ojca. Rok później założył pierwszą giełdę kryptowalut w Ukrainie, Kuna, i uruchomił pierwszy w kraju cobotowy automat Bitcoin. Michael Chobanian stał się twarzą lokalnej sceny kryptowalut, pojawiał się wszędzie w mediach i przemawiał na konferencjach z udziałem banków. To również czyniło go celem władz państwowych.
We wrześniu 2015 roku policja najechała na jego mieszkanie w Kijowie. Zajęli twarde dyski, płyty CD i telefony komórkowe w celu szukania materiałów, które mogłyby szantażować kryptobankiera. Nic nie znaleziono. Chobanian opublikował incydent w sieci. To ostatecznie uczyniło go sławnym w całym kraju.
Krypto rozprzestrzenia się jak pożar w Ukrainie w tych latach. Według Chainalysis jest to jeden z krajów o najsilniejszej adopcji na świecie. Kijów staje się centrum tej żywej sceny. Wiele dużych firm osiedla się w stolicy Ukrainy. Każdego tygodnia spotyka się tu setki nerdów na konkursach programistycznych, hackathonach. Mają swoje imprezy. „To był dziki czas,” opowiada Chobanian.
Ucieczka z Ukrainy dwoma klasycznymi samochodami
25 lutego 2022 roku, o piątej nad ranem, ten rozdział dobiegł końca. Pierwsze rosyjskie bomby spadły także na Kijów. Alarm powietrzny budzi Michaela Chobaniana i jego rodzinę. Przedstawili się na wypadek. Dwa klasyczne auta stoją zapakowane w garażu. Ich plecaki wypełnione są dolarami amerykańskimi, euro, a ich aktywa kryptowalutowe są przechowywane na portfelach sprzętowych. Chobanianowie uciekają na resztę Europy przez Zachodnią Ukrainę, 700 kilometrów, 36 godzin jazdy i ogromny korek graniczny. W międzyczasie miliony Ukraińców uciekły z kraju.
Dzień po przybyciu na obczyznę Michael Chobanian uruchomił krypto-kampanię darowizn, najpierw za pośrednictwem swojego kanału Telegram z ponad 100 000 obserwujących. Następnie telefonuje do ukraińskiego ministra by przeprowadzić cyfrową rozmowę z nim. Chobanian ma poprowadzić oficjalną kampanię darowizn kryptowalut Ukrainy za pomocą swojej platformy Kuna. Publikują apel w mediach społecznościowych. Gwiazdy kryptowalut jak Vitalik Buterin, twórca Ethereum, i Gavin Wood, twórca Polkadot, dołączają ze swoimi milionami. W kwietniu sam prezydent Zełenski uczynił nawet kryptowaluty prawnie uznawanym środkiem płatniczym.
„Kampania uratowała wiele żyć,” mówi Chobanian. „Transakcja bitcoinowa zajmuje kwadrans, wysłanie pieniędzy z zagranicy przez SWIFT zajmuje dwa dni lub dłużej. Nawet najbardziej sceptyczni w armii i rządzie rozumieją teraz: kryptowaluty mają wartość dla nich i dla naszego kraju.”
Michael Chobanian podróżuje po świecie ze swoim przekazem o bitcoinie. Co tydzień jest na innym kontynencie, prosząc społeczność kryptowalut o wsparcie na konferencjach. „Obecnie mieszkam w samolocie,” mówi. Obecnie znajduje się w Azji, w następny tydzień w Stanach Zjednoczonych, a potem w Europie.
Mimo że jest oddalony o tysiące kilometrów od frontu, trauma wojny wciąż go dotyka. „Kiedy w nocy słyszę chrobot, myślę o ostrzeżeniach o nalotach i bombach. To mnie nerwuje,” mówi Ukraińczyk.
Wiara w siłę kryptowalut doprowadziła syna górnika na tak wysokie stanowiska. Michael Chobanian przemawiał nawet przed amerykańskim Senatem w połowie kwietnia. Tytuł jego krótkiej, lecz poruszającej przemowy to: „Kryptowaluty — obrońcy wolności i demokracji”.